piątek, 13 maja 2011

UEFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec Busquetsa.

Sprawa z Busquetsem ciągnie się od pierwszego meczu półfinału Ligi Mistrzów, ale nie pisałem o niej, bo nikt oficjalnie nic o tej sprawie nie powiedział. Dziś UEFA uznała wniosek Realu Madryt i wszczęła oficjalne postępowanie dyscyplinarne wobec naszego piłkarza, który miał ponoć nazwać Marcelo małpą podczas spotkania na Bernabeu. Komisja UEFA ogłosi werdykt 15 lub 16 maja.

Przypomnijmy, że jak do tej pory jedynym dowodem był filmik, który został opublikowany w Internecie na którym widać zajście pomiędzy Busquetsem, a Marcelo. Przyznam się, że obejrzałem ten filmik ponad 20 razy i wciąż nie jestem przekonany o tym, że Busquets powiedział “mono, mono”, ale też nie potrafię czytać z ust i nie władam biegle hiszpańskim żeby być w tej sprawie ekspertem. Sam Marcelo także nic o tym zajściu nie mówił, ale z dzisiejszego oświadczenia UEFA wynika, że jakieś wyjaśnienia złożył:

Postępowanie zostało rozpoczęte na podstawie dowodów przedstawionych przez Real Madryt (materiały wideo, oświadczenie klubu i zawodnika).

Właśnie przed chwilą w Barca TV Toni Freixa (rzecznik zarządu) powiedział, że Busquets zaprzecza tym oskarżeniom i dodał, że Sergio miał powiedzieć “mucho morro”.                  W hiszpańskim zwrot “tener mucho morro” znaczy “mieć niezły tupet” lub “być bezczelnym”.  Jeśli naprawdę to powiedział, to sam Busi ma niezły tupet kiedy bezczelnie wykorzystuje swoje zdolności aktorskie na boisku.

Teraz mamy słowo przeciw słowu, klub przeciw klubowi, czyli to, co lubi UEFA. Nie wiem jak UEFA chce to wyjaśnić. Na filmiku widać jak układają się  usta Sergio, rzecz w tym, że  w obydwu przypadkach (“mono, mono” i “mucho morro”) usta układają się niemal identycznie. Szaleństwo.

Busquets jest niewinny dopóki nie udowodni się mu winy i to jest podstawowa sprawa. Jeżeli UEFA dowiedzie winy naszego piłkarza, to będę bardzo smutny i będzie to smutny dzień dla naszego Klubu. Każde rasistowskie zachowanie czy to na boisku, czy to na trybunach powinno być karane bezwzględnie. Nie ma wytłumaczenia dla takiego postępowania.

Używanie rasistowskich słów nie oznacza, że ktoś jest rasistą, ale to nie zwalania danej osoby z odpowiedzialności. Szczególnie w klubie, który nosi logo UNICEF na koszulkach (przynajmniej na razie) i w kontraktach zapisuje klauzule anty-rasistowską (od tego sezonu). Nie ma miejsca na boisku piłkarskim na rasizm i jest to bardzo poważny problem, którego na pewno nie można lekceważyć. Zaprzeczenie Busquetsa wcale nie oznacza, że tego nie zrobił, ale jest to warte odnotowania. Ktoś tu kłamie i nie ma powodu by bardziej wierzyć Marcelo niż Sergio.

Oczywiście, że sam fakt pojawienia się tej sprawy kładzie się cieniem na Busquetsie (tak jakby mu brakowało złych opinii…), ale pamiętajmy, że Real Madryt po porażce z Barceloną wytoczył najcięższe działa i już raz UEFA nie poparła ich skarg. Oskarżenie o rasizm jest jednym z najcięższych jakie można wytoczyć (szczególnie, że tak trudno jest to w tym przypadku udowodnić) i dlatego trzeba tę sprawę jak najszybciej wyjaśnić.

Nie mam pojęcia jak ta Komisja ma zamiar tę sprawę rozwiązać. Jeśli nagranie będzie ich jedynym dowodem, to będzie to bardzo słabe uzasadnienie. W żadnym sądzie taki dowód nie został by uznany. Eksperci od czytania z ust mają różne opinie (jak zawsze) i na takiej bazie wydanie wyroku byłoby co najmniej kontrowersyjne. Ale być może komisja ma jeszcze inne dowody o których my nie wiemy.

Wstrzymajcie się z oskarżeniami i poczekajcie na oświadczenie UEFA.

EDIT:

Ten post został umieszony wczoraj, ale niestety Blogger miał jakąś awarię i post został skasowany. Teraz już wszystko działa więc umieszczam go raz jeszcze.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails