poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Udana inauguracja

Początek sezonu można uznać za udany. Barcelona pojechała na trudny teren do Santander, gdzie zawsze grało się jej ciężko, jednak tym razem było przyjemnie. 3-0, obroniony rzut karny (którego nie było powiedzmy sobie szczerze), gol w debiucie Davida Villi i całkiem przyzwoita gra jak na początek rozgrywek. Ale zacznijmy od początku.




Nie zagrał Puyol, który doznał lekkiej kontuzji w trakcie rozgrzewki, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć Abidala na środku obrony. Francuz ma predyspozycje do tego żeby grać w środku, jest wysoki, silny i szybki, brak mu jedynie doświadczenia (co widać po tym jak się ustawia, nawyki z lewej strony obrony dają o sobie znać), ale mimo tego braku wypadł naprawdę dobrze.Grał mądrze, nie miał ani jednego faulu, potrafił też dobrze wyprowadzić piłkę. Drugim środkowym obrońcą był Pique, widać, że jeszcze nie jest w formie, brakuje mu treningów, fizycznie nie wyglądał dobrze, miał parę głupich fauli (żółta kartka zupełnie niepotrzebna, najpierw dał się ograć, a potem bezmyślnie faulował), ale jak na tak krótki okres przygotowawczy wypadł nieźle. Wyróżnić też trzeba Maxwella - dobry w obronie, bardzo pożyteczny w ataku, nie ma się co dziwić, że nowy nabytek Adriano zaczyna mecz na ławce. Maxwell to profesjonalista w każdym calu, dużo pracuje na boisku i dlatego ma takie uznanie w oczach Guardioli.

Valdes po raz kolejny potwierdza jak dobrym jest bramkarzem. Obronił karnego, ale też miał dwie świetne interwencje dzięki, którym Barca zachowała czyste konto. Liczba przeciwników Valdesa jest dużo i ciężko jest ich przekonać do tego, że Victor to bramkarz światowej klasy. Czasy kiedy zdarzały mu się głupie błędy równie często jak dobre interwencje minęły w zapomnieniu, teraz to liga światowa. Szkoda, że jest tak niedoceniany, bo naprawdę zasługuje na duże brawa i wielkie uznanie. Mam nadzieję, że i w tym sezonie okaże się najlepszym bramkarzem ligi hiszpańskiej.

Wyróżniać Messi'ego nie sztuka, jednak bramka w trzeciej minucie spotkania ustawiła mecz. Messi miał kilka fenomenalnych zagrań (jak to on), jednak jest jeszcze trochę nieskuteczny (np: sytuacja z drugiej połowy po podaniu Davida). Ale i tak ważniejsze jest to jak współpracował z "El Guaje", a współpracował bardzo dobrze. Kilka zagrań między tą dwójką wyglądało tak jakby grali ze sobą od lat.

Osoby akapit trzeba poświęcić właśnie Villi - to na niego były zwrócone wszystkie oczy kibiców Barcy. Mimo kilku spalonych, Villa zagrał bardzo dobre spotkanie. Strzelił gola w debiucie, z głowy po podaniu Daniego Alvesa, sam także próbował strzelać z różnych pozycji, widać było jak bardzo zależy mu na tym golu. Wygląda na to, że nasz nowy napastnik wyssał filozofię gry Barcy z mlekiem matki, po zaledwie kilku treningach nie miał problemu z odnalezieniem swojego miejsca na boisku. Bardzo mnie cieszy dobra gra Villi, widać już, że będzie to bardzo duże wzmocnienie dla Blaugrany.

Trzeba także wspomnieć o grze Iniesty. Pep posłał go na skrzydło, w środku wystawiając Busquets'a, Keitę i Xavi'ego. Iniesta zagrał bardzo dobrze, sporo udanych dryblingów, piękny gol (trzeba bardzo dużo umiejętności, żeby tak strzelić). 
To była naprawdę udana inauguracja w wykonaniu Dumy Katalonii, pozostaje mieć nadzieję, że wszyscy wrócą cali i zdrowi z reprezentacji, a wszystko będzie dobrze. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails