środa, 11 maja 2011

Historia lubi się powtarzać, czyli Levante vs. Barca o mistrzostwo!

Tak było 6 lat temu, czy dzisiaj będzie tak samo?

UD Levante vs. FC Barcelona, środa, 11 maja 2011, godzina 20, (Internet: myp2p.eu, rojadirecta.es)

Powiedziałem działaczom, że nie chcę nic wiedzieć na temat planowanych uroczystości. To ich sprawa i ich zadanie, my powinniśmy się skupić na meczu z LevantePep jak zawsze chce zachować spokój, ale fakty są takie, że jeśli Barca dziś nie przegra z Levante, to zdobędzie tytuł mistrza Hiszpanii po raz trzeci z rzędu. Guardiola może być spokojny: dziś wygramy ligę.

Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że jesteśmy najlepszym klubem w Hiszpanii. Proste prawda?

Po drugie, bo jedziemy do Walencji by zagrać z Levante. Jeszcze raz: LE-VAN-TE.

Po trzecie, historia lubi się powtarzać: 6 lat temu Barca na trzy kolejki przed końcem potrzebowała również punktu by zostać mistrzem i zdobyła go właśnie z Levante. W tamtym meczu z dzisiejszego składu grali: Valdes, Puyol, Xavi, Iniesta.

Po czwarte, bo jesteśmy najlepszym klubem w Hiszpanii… aha to już było?

To jeszcze ostatni, piąty powód: dziś Andres Iniesta obchodzi 27 urodziny (feliz cumpleaños!) i prezentem od drużyny ma być mistrzostwo.

Levante zajmuje 12 miejsce w tabeli i ciągle walczy o utrzymanie, tak naprawdę 10 drużyn walczy o utrzymanie więc fani Granotes nie mają się czego wstydzić. Ale i tak wszystkie oczy będą zwrócone na Barcelonę, więc nie będę Was zanudzał opowieścią o naszych przeciwnikach.

Barca przegrała do tej pory jeden mecz na wyjeździe i naprawdę nie zanosi się na to by mogła przegrać jeszcze jeden dzisiaj. Blaugrana straciła również najmniej goli w tym Lidze (19) i jeśli to się za bardzo nie zmieni, to może zostać mistrzem Hiszpanii z najmniejszą ilością straconych goli (poprzedni rekord należy również do nas w sezonie 2009-10 straciliśmy 24 gole). A jeżeli Barca wygra ostatni trzy mecze może po raz pierwszy w historii zdobyć 100 punktów! Raczej mało prawdopodobne, ale możliwe.

Pep zabrał do Walencji wszystkich zawodników, sztab lekarski i kogo tam miął jeszcze pod ręką. Ze składem nie będzie eksperymentował i wystawi najlepszy z możliwych: Valdes, Dani, Puyol/Fontas, Piquenbauer, Mascherano, Busquets, Xavi, Iniesta, Pedro, Villa, Messiah. Występ Puyola jest mało prawdopodobny, ale decyzja o jego grze zostanie podjęta przed spotkaniem. Jak zawsze nie ma sensu ryzykować, bo przed nami jeszcze finał Ligi Mistrzów, a tam nasz Kapitan przyda się o wiele bardziej niż przeciw Levante. Dziś nie ma co liczyć na występ młodych, niedoświadczonych, acz wielce utalentowanych zawodników z Barca B –ponieważ  dziś musimy zdobyć mistrzostwo. Pozostałe kolejki będą okazją do fetowania, aż do meczu na Wembley!

Co by tu jeszcze… aha pichichi. Jasne, że chciałbym żeby Messi zdobył Pichichi choćby dla świętego spokoju, ale jeśli miałbym wybierać między mistrzostwem, a tytułem króla strzelców, to o każdej porze dnia i nocy wybieram mistrzostwo. Już pojawiają się głosy z Madrytu, że CR jest lepszym zawodnikiem, bo wygra tę nagrodę – wolne żarty. Spójrzcie tylko na tę statystykę:

Najwięcej strzałów w Lidze w tym sezonie: Cristiano Ronaldo 226 – Messi 142 – Rossi 132 – Villa 128 – Llorente 112 – Aguero 110 (za barcastuff)

Skuteczność CR jest porażająco słaba (a przecież i tak 8 goli zdobył z rzutów karnych). Mam nadzieję, że Messi po dzisiejszym meczu pozwoli sobie na chwile odpoczynku (przez chwilę rozumiem dwie ostatnie kolejki) tak żeby był w pełni sił na mecz z Manchesterem.

 

Dziś Guardiola i jego zespół przypieczętują trzecie mistrzostwo z kolei i będziemy mogli zacząć wielką fiestę!

Wynik? 0-3 i niech tak się stanie.

Visca el Barca!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails