sobota, 2 lipca 2011

Messi i Argentyna, czyli coś bardzo dziwnego.

Wczoraj w Argentynie rozpoczęła się Copa America. Zawsze lubiłem ten turniej, bo jest w nim coś z innego świata: kibice, stadiony, murawa, różnica czasu, Tomasz Wołek w studiu TVP, a przede wszystkim zupełnie inny futbol od tego ,który oglądamy na co dzień w Europie. Od zawsze jestem fanem Brazylii- uosobienia zabawy i piękna piłki nożnej. W tym roku jest jednak trochę inaczej,  kibicuję Canarinhos  jak zawsze, ale trzymam kciuki także  za Leo Messiego i Argentynę. Po wczorajszym niespodziewanym remisie Albicelestes z Boliwią chyba cała prasa południowoamerykańska za głównego winowajcę uznała Messiego. Ciężko jest pojąć jakie relację łączą Argentyńczyków z Boskim Leo, ale na...
Czytaj dalej ...