
Wczoraj w Argentynie rozpoczęła się Copa America. Zawsze lubiłem ten turniej, bo jest w nim coś z innego świata: kibice, stadiony, murawa, różnica czasu, Tomasz Wołek w studiu TVP, a przede wszystkim zupełnie inny futbol od tego ,który oglądamy na co dzień w Europie. Od zawsze jestem fanem Brazylii- uosobienia zabawy i piękna piłki nożnej. W tym roku jest jednak trochę inaczej, kibicuję Canarinhos jak zawsze, ale trzymam kciuki także za Leo Messiego i Argentynę. Po wczorajszym niespodziewanym remisie Albicelestes z Boliwią chyba cała prasa południowoamerykańska za głównego winowajcę uznała Messiego. Ciężko jest pojąć jakie relację łączą Argentyńczyków z Boskim Leo, ale na...