Sezon piłkarski za nami, teraz przyszedł czas na sezon transferowo-plotkarski. Niektórzy go nienawidzą, inni uwielbiają, ale nikt nie przechodzi obok niego obojętnie. Nie da się od niego uwolnić, bo ze wszystkich stron docierają informację typu: kto, do kogo i za ile. Dziennikarze nie mają o czym pisać więc piszą o plotkach, o tym kogo chcieliby w danym klubie, a kogo nie i zazwyczaj takie informacje można wsadzić między bajki, ale nie zawsze. W tym cała magia sezonu transferowego: nikt tak naprawdę nie wie co się dzieje, dopóki zawodnik nie złoży podpisu w blasku fleszy.Hate it, or love it! FC Barcelona po zdobyciu Ligi Mistrzów i wygraniu La Liga nie zamierza czekać na to co zrobią jej przeciwnicy,...
środa, 8 czerwca 2011
Sezon transferowo-plotkarski trwa. Sprawozdanie część 1.
Czytaj dalej ...
czwartek, 2 czerwca 2011
FC Barcelona 2010/2011 tak to wyglądało.
Jak tu podsumować tak wspaniały sezon żeby nie było banalnie? Jestem fanem dobrych seriali, moje dwa ulubione i dwa najlepsze w historii zarazem, to The Wire i The West Wing (polecam!). Ostatnio znakomity Bill Simmons dokonał podsumowania playoffów NBA za pomocą cytatów z The Wire, więc czemu by nie rozszerzyć jego pomysłu o cytaty z West Wing i dokonać podsumowania sezonu La Liga i FC Barcelony? Dwa moje ulubione seriale, jedna moja ulubiona drużyna i znakomity sezon – da się to pogodzić. Dla wszystkich, którzy nie znają tych seriali: The Wire opowiada o życiu miasta Baltimore, w szczególności skupia się na życiu tamtejszych policjantów i narkotykowych dilerów. Nie jest łatwo zdefiniować ten...
środa, 1 czerwca 2011
Comic relief: Kącik muzyczny albo Koala nie ma lekko

Getafe rzutem na taśmę utrzymało się w Primera Division. Od tamtego -- niedawnego -- czasu w klubie nastapiło parę zmian, Michela na ławce trenerskiej ma zastąpić zasłużony dla Levante Luis Garcia, a Manu del Moral został już sprzedany do Sevilli. Ale po tym jak emocje opadły, władze klubu w samozadowoleniu nie zapomniały o kibicach, których nerwowa końcówka sezonu musiała wiele kosztować. W akcie współczucia wyprodukowały niniejszy filmik, który oddaje burzliwy bieg wydarzeń ostatniego sezonu. Pamiętajcie, że jeszcze w lutym Los Azulones plasowali się w pierwszej dziesiątce. Narratorem tej historii jest miś koala. Tak, to nie pomyłka. Sami zobaczcie, że nie było mu lekko
Na tym jednak...
Subskrybuj:
Posty (Atom)