niedziela, 27 lutego 2011

W dziesięciu było by łatwiej... Deportivo v Real Madryt 0-0.

Ten weekend mógł być kluczowy dla zawodów Barcy i Realu. I był. Tylko odwrotnie niż powinien, bo zamiast 3 punktów różnicy na szczycie tabeli, znów jest 7. Barcelona mimo braku czterech podstawowych (i przynajmniej dwóch kluczowych) graczy, wygrała łatwo na Majorce, a Real w pełnym składzie nie wygrał na Riazor. Znowu.Najgorsze w tym remisie jest to, że mieliśmy wszelkie warunki, żeby jednak wygrać, a ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, co się dało. Kontuzje ani zmęczenie na pewno nam nie przeszkodziły. Mimo wtorkowego meczu z Lyonem, nie biegaliśmy wolniej i nie kopaliśmy słabiej niż Depor. Co do zagrywek rywala, nikt na boisko nie rzucał piłek w trakcie gry, jedynymi nieczystymi chwytami...
Czytaj dalej ...

sobota, 26 lutego 2011

Depor v Real, czyli uwaga na numer z pijanym staruszkiem + jeszcze słowo o meczu z Lyonem

Zanim o nadchodzącym meczu z Deportivo, wracam jeszcze do spotkania z Lyonem. Jako wyznacznik tego, w jakim miejscu budowy drużyny znajduje się Mourinho, ten mecz był całkiem ciekawy. Poza Barceloną, nie mierzyliśmy się bowiem w tym sezonie z rywalem na poziomie rundy pucharowej Ligi Mistrzów. Chciałbym się skupić na jednym wniosku z tej potyczki, na elemencie naszego ustawienia, który pojawił się już w naszym wykonaniu jesienią w El Clasico.Otóż Di Maria nie jest środkowym pomocnikiem, a na takiej pozycji de facto we wtorek zagrał. Ponieważ Mou zrezygnował z koncepcji trzech piwotów, Klusek musiał więcej pracować w obronie. Cofał się częściej i głębiej nie tylko niż Adebayor i CR7, ale także...
Czytaj dalej ...

piątek, 25 lutego 2011

Comic relief: Fala neapolitańska [WIDEO]

Wśród zachowań kibiców dopingujących swoją drużynę znajduje się tzw. fala meksykańska. Polega ona oczywiście na tym, że kolejne rzędy i sektory wstają energicznie z miejsc wyciągając jednocześnie ręce w górę, co daje wrażenie falowania trybun. W meczu Villarreal z Napoli w ostatni czwartek, kibice gości, choć nieumyślnie, zaprezentowali nową 'falę', przelewając się dosłownie przez siatkę ochronną, która nie wytrzymała pod ich ciężarem. Szczęście w nieszczęściu, że piłkarzom zabrania się prowokowania kibiców po strzeleniu gola. Gdyby Hamsik zdjął koszulkę, zamiast 'fali' mógłby być 'zalew'. (rzeczonym kibicom w większości nic się nie stało. Zdaje się, że tylko jeden musiał pozostać w szpitalu...
Czytaj dalej ...

środa, 23 lutego 2011

It's Benzey time! OL v RM 1-1

Real strzelił swojego pierwszego gola na Stade de Gerland w historii, ale potrzebował do tego piłkarza Lyonu. A dokładniej, byłego piłkarza Lyonu. Właśnie Benzema, który po przeszło godzinie gry zmienił Adebayora oklaskiwany przez miejscową publiczność, w niecałą minutę dał Królewskim prowadzenie. Dzięki jego bramce, Real wywiózł z terenu OL, najlepszy rezultat w historii (czyli remis) i przed rewanżem jest w bardzo dobrej sytuacji.Zawodnik, którego na początku sezonu Mou publicznie strofował za lenistwo i który dzięki kontuzji Higuaina dostał mnóstwo szans na udowodnienie swojej wartości, marnując przytłaczającą większość z nich, zdobył dla Królewskich bramkę na wagę złota. Zwłaszcza po transferze...
Czytaj dalej ...

poniedziałek, 21 lutego 2011

Barca vs. Athletic Bilbao 2-1, czyli prawdziwe męstwo.

Takimi meczami wygrywa się ligę – powiedział Pique po meczu i jest w tym sporo racji (a będzie jeszcze więcej jak ją wygramy). “Takie mecze”, czyli gdy drużyna, która jest w dołku formy psychicznej i fizycznej, a mimo to potrafi wygrać z ciężkim przeciwnikiem, dodają skrzydeł nie tylko w postaci 3 - jakże ważnych – punktów, ale również mentalnych. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki sprawdzian dla Barcy, a przed meczem doszła jeszcze informacja o kontuzji Valdesa, która na pewno nastrojów nie polepszyła. Na szczęście tym razem naszym zawodnikom bardziej zależało, co ostatnio ma kolosalne znaczenia dla przebiegu meczu. Z innych radosnych informacji: to był nasz ostatni mecz z Athletic Bilbao w...
Czytaj dalej ...

niedziela, 20 lutego 2011

Wewnętrzny pojedynek snajperów. Real v Levante [spokojne] 2:0

Benz i Carvalho strzelili po swojej trzeciej ligowej bramce i w klasyfikacji strzelców wciąż idą łeb w łeb. Dzięki ich trafieniom dość gładko pokonaliśmy Levante, którego bagaż bramek wywiezionych z Bernabeu w tym sezonie wynosi już 10 (8 w Copa del Rey). Ale absolutnym bohaterem spotkania był w sobotę Klusek Di Maria, który w pojedynkę wypracował bramkę Benzemy i raz po raz idealnie obsługiwał kolegów.Trener Luis Garcia ustawił swoją drużynę w formację 5-4-1, licząc, że przyniesie ona powodzenie tak jak w niedawnym wyjazdowym meczu z Villarreal. Tam Levante wygrało sensacyjnie 1:0. Tylko że piłkarze Garrido grają dwoma napastnikami, więc trzech stoperów to na nich optymalna broń. Przeciw Realowi...
Czytaj dalej ...

sobota, 19 lutego 2011

Barca vs. Athletic Bilbao, czyli jak poskromić Lwa. (UPDATE)

Barcelona – Athletic Bilbao, Niedziela godzina 21, Canal Plus Sport hd. Do Barcelony przyjeżdża Athletic Bilbao, brzmi znajomo prawda? W tym sezonie graliśmy z nimi trzy razy: dwa razy w Bilbao (1:3 i 1:1 w CdR) i raz na Camp Nou (o:0 w CdR) – ile można spytacie? To już ostatni raz w tym sezonie i skoro to nasze ostatnie spotkanie,  to warto by zakończyć je mocnym akcentem. Dwa ostatnie mecze w Pucharze Króla były bardzo zacięte i tym razem będzie podobnie. Athletic jest w dobrej formie, obecnie zajmuje 5 miejsce i walczy o Ligę Mistrzów, dlatego powinniśmy się spodziewać walki do ostatnich minut. Nie liczyłbym na to, że będzie to piękny mecz, ale jeśli ktoś lubi walkę, zaangażowanie,...
Czytaj dalej ...

piątek, 18 lutego 2011

Pomeczowe refleksje, czyli Arsenal vs. Barca 2-1.

Kilka rzeczy najpierw: co było najgorsze w tej porażce? Już odpowiadam – najgorsze było to, że kolejny raz w tym sezonie komuś bardziej zależało niż Barcelonie. Tak, to jest główny powód środowej porażki – nam aż tak bardzo nie zależało, a powinno! Nie wiem czy Barca zlekceważyła Arsenal, nie wiem czy poczuli się zbyt pewni siebie, wiem natomiast, że tak nie powinno być. Arsenal zagrał dobre spotkanie i trzeba im to oddać. Podnieśli się z 0-1 i w końcówce pokazali charakter, czyli coś czego wiele osób im odmawiało w ostatnich latach. Chłopcy stali się mężczyznami? Nigdy nie lubiłem tego porównania - może dlatego, że lubię Arsenal – bo uwłacza zawodnikom Kanonierów, ale myślę, że w tym sezonie...
Czytaj dalej ...

środa, 16 lutego 2011

Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli Arsenal–Barca 2010.

...
Czytaj dalej ...

Arsenal vs. Barca, czyli święto piłki!

Już tylko kilka godzin dzieli nas od święta piłki! Arsenal kontra FC Barcelona – dwie drużyny, które najdelikatniej obchodzą się z piłką, które mają swoją filozofię i które bawią się na boisku. Nie zobaczymy dziś kunktatorstwa, zasieków obronnych, gry na 0-0, o nie! Dziś będziemy świadkami święta piłki nożnej, czyli czegoś o czym każdy fan futbolu marzy – gra ofensywna, z polotem, elegancją i klasą. Pewnie czytaliście już wszystkie możliwe analizy i artykuły dotyczące dzisiejszego meczu i wiecie, że Puyol nie zagra, a Nasri jest w szerokim składzie i być może wejdzie. Obie drużyny jednak wydają się być w mniej więcej optymalnych składach. Rok temu Arsenal był osłabiony w obronie i  w ataku,...
Czytaj dalej ...

poniedziałek, 14 lutego 2011

Ronaldo: gruby geniusz, który łączy

Oryginalny Ronaldo ogłosił dziś swój ostateczny rozbrat z profesjonalną piłką. Kończy w nie najgodniejszych okolicznościach, bo w reakcji na groźby swoich kibiców rozczarowanych postawą El Gordito i reszty Corinthians. Ale cała reszta fanów piłki i piłkarskiego świata składa hołd człowiekowi, który powinien gościć w zestawieniach największych geniuszy ludzkości obok Mozarta, Szekspria, Einsteina... Eltona Johna?Grając w Barcelonie strzelał Realowi, w Interze - Milanowi. W Realu strzelał Barsie, w Milanie - Interowi (w życiu osobisty też miał pociąg do gry na dwa fronty). Mimo to, nie stał się obiektem nienawiści wśród kibiców żadnego z tych klubów. Może to kontuzje, tak liczne jak poważne, zaskarbiły...
Czytaj dalej ...

Zwycięstwo w trybie awaryjnym. Espanyol - Real 0:1

Ktokolwiek strzela, dla fotografów i tak C-ron na pierwszym planieWyjazd do Espanyolu był dla Realu kluczowy po tym, jak Barcelona pobiwszy serię kolejnych zwycięstw z rzędu, w natłoku gier i klubowych i reprezentacyjnych, w końcu potknęła się w Gijon. Stanęliśmy przed szansą zmniejszenia straty do 5 punktów i znów przyspożenia walce o mistrzostwo rumieńców.Espanyol to nie najwdzięczniejszy z rywali, kiedy potykać się z nim na wyjeździe. Tak ważne trzy punkty mięliśmy zabrać drużynie, która na własnym boisku przegrała tylko dwa razy, pierwszą z porażek notując dopiero tuż przed świętami z FCB, drugą - z Villarreal. Na stadionie Espanyolu (wtedy jeszcze na Olimpijskim) trudno nam się grało też...
Czytaj dalej ...

piątek, 11 lutego 2011

Wywiad z Jose Mourinho.

Nie jestem fanem RM ani Mou, ale zawsze warto obejrzeć taki wywiad. ...
Czytaj dalej ...

czwartek, 10 lutego 2011

Argentyna wygrywa z Portugalią, ale Messi remisuje z C-ronem [skróty]

W środę rozegrano wiele ciekawych międzynarodowych meczów towarzyskich. No, ciekawych jak na mecze towarzyskie. Albicelestes wygrali z Portugalczykami 2:1, a wszystkie gole zdobyli piłkarze wielkiej dwójki La Liga, bohaterowie niniejszego bloga. Najpierw Messi asystował Di Marii, potem Ronaldo wyrównał, a na koniec Krasnal [tym razem akurat] wykorzystał karnego. Gołym okiem widać, że gracze Realu z Barceloną wygrywają 2:1! Okej, darujmy sobie to licytowanie się choć na parę dni. (Real i tak jest najlepszy!) Pół godziny na boisku zaliczył Lady Gago. Nie, nie nabawił się kolejnej kontuzji, wszedł z ławki. Cały mecz rozegrał też ten mniej fajny z braci Milito - Gabi.Swoją obecność na boisku zaznaczył...
Czytaj dalej ...

wtorek, 8 lutego 2011

News dnia, miesiąca, roku: Pep zostaje na dłużej.

Czy może być lepsza wiadomość na koniec dnia? Pewnie może, ale na pewno ta jest jedną z najlepszych: Pep Guardiola, nasz cudowny trener, przywódca, lider, geniusz, a przede wszystkim wspaniały człowiek przedłuży kontrakt z Barcą o kolejny rok tj. do czerwca 2012. Nie miałem wątpliwości, że tak się stanie, ale to dobry moment na ogłoszenie tej decyzji – tuż przed ważnymi meczami z Arsenalem i kolejnymi meczami w La Lidze. Drużyna tego oczekiwała i na pewno jest to dobry bodziec do kolejnych zwycięstw. Strasznie się cieszę i teraz czekam na kolejne dobre nowiny: nowy kontrakt Abidala, który chce przedłużyć umowę o 3 lata (do 2015 roku) i skończyć karierę w Barcelonie. A do tego nie chce podwyżki!...
Czytaj dalej ...

poniedziałek, 7 lutego 2011

Czynnik Kaka'! El Madrid v La Real 4:1

O radości! Opłakawszy styczniową siermięgę i stratę cennych dla walki o tytuł punktów, madridistas nie mogli sobie zażyczyć lepszego początku lutego. No, może gdyby jeszcze Floro przyjął dymisję Valdano, zamiast odkładać decyzję do końca sezonu, na wypadek gdyby jednak Mourinho przegrał cały sezon i miał zostać rzucony publice na pożarcie przez chroniących swoje niekompetentne łby członków zarządu, radość byłaby większa. Ale i tak nie narzekajmy. Po trudach napiętego kalendarza awansowaliśmy do finału CdR, podnieśliśmy głowy wyżej, a teraz w świetnym stylu rozjechaliśmy La Real w meczu - mam nadzieję - będącym oznaką wybudzenia się drużyny z zimowej drzemki i wzrostu formy przed zbliżającymi...
Czytaj dalej ...

Comic relief: CR7.

To się nigdy nie znud...
Czytaj dalej ...

Barca vs. Atleti 3-0, czyli na drugim biegu, a wciąż nie do zatrzymania.

Mecze z Atleti nigdy nie należą do przyjemnych, bo nie ważne w jakiej formie jest zespół z Madrytu, przeciwko Barcelonie gra dobrze. Jednak nie tym razem. Atleti jest w poważnym kryzysie i przydałaby się tam zmiana trenera, za to Barca gra najlepszy futbol w historii i to potwierdziła. Kolejny cudowny dzień na Camp Nou, kolejne rekordy zostały pobite: - 16 zwycięstw z rzędu, to nowy rekord La Ligi, a licznik wciąż bije… (poprzedni rekord:15 zwycięstw RM sezon 1960-61) - Messi wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji pichichi – 24 gole w 19 meczach! - wygrana z Atletico była wygraną numer 700 na Camp Nou. Guardiola posłał do boju dość przewidywalną XI: Valdes, Dani, Pique, Abidal, Maxwell, Busi,...
Czytaj dalej ...

piątek, 4 lutego 2011

Comic relief: Robbie Savage

Wiem, że wpis nie na temat, ale czasem trzeba spuścić ciśnienie. Pytanie: czy Robbie Savage tylko ma do siebie dystans, czy jest pomylony? Sami sobie odpowiedzcie... że to drugie.Robbie Savage is a wank, you know what I do to those people who call me th...
Czytaj dalej ...

czwartek, 3 lutego 2011

Almeria vs. Barca 0-3 (0-8), czyli młodzież prowadzi nas do finału!

Wszyscy już wiedzą, że w finale Copa del Rey zmierzymy się z Imperium Zła, ale żeby do tego finału mogło dojść Barca musiała pojechać do Almerii i obronić zaliczkę z pierwszego meczu (dla przypomnienia: 5-0). W tym sezonie już raz pojechaliśmy do Almerii – a było to tuż przed El Clasico – i wygraliśmy 8-0. Jednak tym razem Pep postanowił oszczędzić podstawowych zawodników i wysłał do boju 9 nominalnych rezerwowych i 2 zawodników z pierwszego składów (Alves i Busi). Ogromnie się ucieszyłem z tej wiadomości, bo przy tak napiętym terminarzu, każda możliwość odpoczynku jest dobra i należy ją wykorzystywać (coś o czym np: Mourinho zdaje się nie mieć pojęcia). Tak więc nasza wyjściowa jedenastka...
Czytaj dalej ...