
Jak pisałem w zapowiedzi, ostatnie wizyty Sevilli na Cam Nou kończyły się wysokimi wygranymi Blaugrany, więc mogę napisać, że nic się nie zmieniło. Barcelona rozegrała swój najlepszy mecz w tym sezonie i pokonała Sevillę 5:0 po bramkach Messiego (dwóch, a nie mówiłem!), Daniego Alvesa i uwaga... El Guaje! (także dwa gole). Ważne są trzy punkty, ale jeszcze ważniejszy był styl w jakim te trzy punkty wywalczyliśmy. Pierwszy raz w tym sezonie Barca zagrała pięknie i skutecznie. Pep może być bardzo zadowolony z postawy swoich zawodników, bo przed wyjazdem do Kopenhagi pokazali, że są w coraz lepszej formie. To była naprawdę piękna noc w Barceloni...